wtorek, 18 lutego 2014

Japońskie smaki czyli sushi maki

Będąc jeszcze w Kanadzie pewnego popołudnia znajomi zaprosili nas na wieczór sushi. 
Ich kolega pracuje jako sushiman i miał nam przyrządzić te japońskie specjały.
Postanowiłam wykorzystać jego obecność i nauczyć się kilku technik przyrządzania sushi.
Okazało się, że nawet sprawnie sobie poradziłam i przygotowane przeze mnie kawałki znikały z talerza w mgnieniu oka. Moja głęboko skrywana inwencja twórcza ujrzała światło dzienne i kilka z moich dzieł okazało się także dosyć interesujących wizualnie :)
A kolega sushiman był szczęśliwy, że mógł sobie nareszcie usiąść do stołu i raz zjeść wspólnie ze wszystkimi, bo po chwili uznał, że może zostawić mnie samą na placu boju :)
A sushi smakowało wszystkim, nawet dzieciaki z obklejonymi od ryżu brzuchami wcinały jak szalone :)