środa, 16 lipca 2014

Domowy kompot z truskawek, rabarbaru i czerwonej porzeczki

Uwielbiam ten smak :) Kojarzy mi się z dzieciństwem kiedy to Mama gotowała kompoty wszelakie.
Co prawda sezon truskawkowy właściwie już się skończył, ale udało mi się jeszcze dostać truskawki kaszubskie. Ta odmiana pojawia się trochę później niż tradycyjna, ale dzięki temu jeszcze w połowie lipca można je dostać.
Ja nie lubię bardzo słodkich kompotów, nie dodaję dużo cukru. Zdecydowanie wolę, kiedy napój jest orzeźwiający. Przed podaniem wrzucam także listki świeżej mięty.
Co roku też robię kompoty w słoiki na zimę. To cudowne uczucie, kiedy w środku zimy można do obiadu wypić sobie domowy kompot i poczuć choć na chwilę smak lata.

Składniki:
ok. 0,5 kg truskawek
2 łodygi rabarbaru
ok. 30 dag porzeczek
0,5 szklanki cukru brązowego 
ok. 2 litry wody

Przygotowanie:
Wszystkie owoce dokładnie myjemy, truskawki obieramy z szypułek, porzeczki delikatnie odrywamy od gałązek. Rabarbar obieramy z włókien i kroimy w ok. 3 cm kawałki. 
Wszystkie owoce wkładamy do garnka w wodą, wsypujemy cukier, zagotowujemy i gotujemy przez ok. 10 min aż owoce zmiękną. Kiedy kompot ostygnie schładzamy go w lodówce i wyciskamy ok. pół soku z cytryny.
Przelewamy do dzbanka, wrzucamy kilka listków świeżej mięty.

Taki zimny kompocik jest idealny na lipcowe upały. Delikatnie kwaśny, lekko cierpki, ale także słodki.
A z pewnością bardzo zdrowy :)


SMACZNEGO!!!